Cześć!

W dni takie jak dzisiejszy jedyne, po co chcę sięgnąć, to orzeźwiająca mgiełka do twarzy. Jestem ciekawa, czy też używacie mgiełek i jakich konkretnie – dajcie znać. Ale zanim to zrobicie, przeczytajcie o moich doświadczeniach z mgiełkami.

P.S. Na końcu zdradzam przepisy na mgiełki do twarzy, których używam na co dzień. 🙂

Od czego by tu zacząć…

Może od tego, że mgiełki do twarzy to coraz popularniejsze kosmetyki, które skradły serca wielu kobiet na całym świecie. W tym moje, bo odkąd pierwszy raz użyłam mgiełki, nie wyobrażam sobie już życia bez niej. Nie żartuję. Powiem wam dlaczego!

Mgiełka do twarzy

Co to jest mgiełka do twarzy?

To kosmetyk o lekkiej, płynnej konsystencji, którym spryskuje się twarz, aby ją odświeżyć i odprężyć. Mgiełką może być właściwie wszystko – hydrolat kwiatowy, ziołowy napar, domowa mieszanka olejków z wodą/hydrolatem albo woda termalna. Najczęściej jednak kupujemy gotowe mgiełki do twarzy w drogeriach – mają przemyślany skład i dłużej zachowują wszystkie swoje właściwości.

Jak działa mgiełka do twarzy?

Główne zadanie mgiełki do twarzy to odświeżenie cery i przyniesienie ulgi np. w upalny letni dzień.

To jednak nie wszystko! Mgiełka świetnie nawilża skórę, zapobiegając jej odwodnieniu. Często ma również właściwości tonizujące i łagodzi podrażnienia. Przywraca skórze naturalną równowagę, ale również świeżość, witalność i blask. Dzięki mgiełce praca gruczołów łojowych wraca do normy i skóra przestaje się przetłuszczać. Do tego doskonale rozświetla, a nawet może utrwalać makijaż! Doskonały kosmetyk, prawda?

Ważne jest to, co w środku!

Oczywiście mgiełka mgiełce nie równa – jedna będzie bardzo skutecznie nawilżać i łagodzić podrażnienia, a inna nie spodoba się naszej skórze i może pogorszyć sytuację. Tak naprawdę wszystko zależy od składu.

Dobra mgiełka do twarzy powinna zawierać tylko substancje, które mają pozytywny wpływ na stan skóry. Dlatego świetnie sprawdzają się wody termalne (pełne minerałów) i hydrolaty (bez konserwantów). Jeśli szukamy odpowiedniej mgiełki do twarzy, szukajmy w jej składzie:

  • aloesu, który łagodzi podrażnienia i nawilża;
  • białej wierzby, która reguluje poziom wydzielania sebum;
  • kwasu hialuronowego, który mocno nawilża;
  • olejków kwiatowych, które pielęgnują i upiększają;
  • ekstraktu z morwy białej, który poprawia kondycję skóry;
  • zielonej herbaty, która jest antyoksydantem i odmładza;
  • ogórka, który przynosi ukojenie i nawilża.

Jak używać mgiełki do twarzy?

Działanie mgiełki uzależnione jest też od tego, jak jej używamy. Z pozoru nie jest to nic trudnego, a jednak łatwo o błędy.

Moje wskazówki: nie spryskuj twarzy z bliska (20-30 cm to najlepsza odległość), nie używaj dużo mgiełki (lepiej sięgnąć po nią częściej), nie wycieraj mgiełki i pozwól jej się wchłonąć w skórę, stosuj ją w ciągu całego dnia, nie zapomnij zamknąć oczu i ust.

Przepis na domową mgiełkę do twarzy

Mam dwa sprawdzone przepisy na mgiełkę do twarzy i powiem szczerze, że z obu korzystam równie często. Jeśli chcecie, wypróbujcie je sami – to naprawdę nic trudnego, zrobić swoją mgiełkę.

  1. Mgiełka z zielonej herbaty – 2 torebki zielonej herbaty zaparzam w gorącej (nie wrzącej) wodzie i odstawiam do wystudzenia. Potem łączę napar z kilkoma kroplami oleju arganowego (dla skóry suchej) lub wodą różaną w proporcji 1:1 (dla cery wrażliwej), lub łyżeczką oczaru wirginijskiego (dla cery trądzikowej i tłustej).
  2. Mgiełka cytrynowo-aloesowa – mieszam ze sobą świeży żel aloesowy, z sokiem z ogórka, sokiem z jednej cytryny i wodą źródlaną (lub demineralizowaną).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *